Hobby różne, kwadratowe i podłużne

Nie tak dawno: TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

Kolejny set z bazaru, za parę euro. Ten wygląda niepozornie, skala tylko 1:72, ale tak naprawdę to jest świetny. Revell ma raczej słabe pojazdy wojskowe w 1:35, ale te w 1:72 (przynajmniej niektóre z nich) są bardzo dobre.

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

Ten - TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114 - ma 148 części (!), bardzo wiele szczegółów i cztery (z sześciu) skręcane koła połączone całym systemem dźwigienek.

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

Zrobienie żeby to działało to zegarmistrzowska robota, bez żadnej przesady. Na tyle trudne, że syn po kilkunastu próbach dał sobie spokój i skleił to wszystko po prostu z kołami, w pozycji skręconej - żeby fajnie wyglądało. Model ma również podnoszone opancerzenie szyby przedniej - syn na podstawie zdjęć z sieci dorobił pojazdowi wnętrze, i co nieco je widać.

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

 

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

 

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

Set bardzo polecam, nie jest drogi, a dużo zabawy i piękny model może z niego być. Już jest bardzo szczegółowy (najbardziej zawieszenie i układ jezdny) a jeszcze można sporo podpimpować (na przykład bez dużego trudu można by zrobić otwierane drzwi). 

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

TPz 1 Fuchs A4, Revell 03114, 1:72

Jeszcze oryginał:

TPz 1 Fuchs A4

TPz 1 Fuchs A4

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

Nie tak dawno: Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Ten set kupiliśmy w Muzeum Luftwaffe Berlin-Gatow. Stała tam szafka, w której leżało trochę różnych starych setów za rozsądne ceny, w tym NRD-owskie z Plasticartu, czechosłowackie z Kovozavodów Prostejov, jakieś vakuformy (między innymi Jak-23 którego kiedyś miałem, ale nie skończyłem). itp. Między nimi i ten - wojenne motocykle niemieckie Zündapp KS750 i BMW R75, Tamiya 35023, 1:35. Set ten jest dostępny nadal, ale znacznie drożej niż te 10 EUR które za niego daliśmy.

Zestaw do sklejania Tamiya - Zündapp KS750, BMW R75

Zestaw do sklejania Tamiya - Zündapp KS750, BMW R75

W muzeum można też było kupić modele już zrobione, w cenach od 6 do 25 EUR, te droższe zrobione bardzo ładnie. No ale co to za atrakcja dla modelarza...

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Syn wypatrzył jeszcze, że czeska firma Eduard robi części fototrawione do tego setu. Kosztowała ta przyjemność pod 25 EUR z przesyłką, ale warto.

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Set zawiera dwa bardzo dokładnie odrobione motocykle razem z figurkami kierowców. Do setu dołączona była kartka wyjaśniająca dlaczego wszystkie swastyki na pudełku, w instrukcji i na naklejkach są zamalowane.

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Ten set jest świetny, a z częściami fototrawionymi to w ogóle pełny odjazd. Syn zrobił na razie Zündappa, ze trzy tygodnie to mu zajęło i wynik jest rewelacyjny. BMW zostawił na później.

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Zündapp KS750, Tamiya 35023, 1:35

Set - klasa, bardzo polecam, i koniecznie z tymi częściami metalowymi.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

„Mały Modelarz” wiecznie żywy – Jak-23

Z dawnych czasów zostało mi ze trzydzieści numerów "Małego Modelarza", głównie z przełomu lat 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku. Syn, po już parunastu modelach plastikowych w robieniu których uczestniczył albo zrobił je sam, postanowił spróbować innych technik. Przejrzeliśmy co mamy do dyspozycji i na początek wybraliśmy coś prostego - Jaka 23. Miałem i prostsze - na przykład latarnię morską w Rozewiu, ale to nuda. Syn szczególnie zapalił się do czołgów, no ale to za trudne na start.

Jak-23, Mały Modelarz 6/1982

Jak-23, Mały Modelarz 6/1982

Zwracam uwagę, że ten numer Małego Modelarza jest z września, a jest szósty. Był akurat stan wojenny, pierwsze trzy numery w tym roku się nie ukazały, ale było to jednak pismo wydawane przez Ligę Obrony Kraju blisko związaną z wojskiem. Stąd pismo i tak zaczęło ukazywać bardzo szybko.

Nauczyłem syna jak robić modele papierowe, przy tym sam musiałem poszukać na przykład jakie kleje są tu i teraz dostępne. Najlepszy okazał się oczywiście klej do skóry, podobny do niegdysiejszego Butaprenu (Uhu Schuh & Leder). Kupiłem inny klej do skóry, taki przeźroczysty (Pattex Special Leder), licząc że będzie kleił papier równie dobrze jak ten brązowy, a nie będzie miał jego największej wady - czyli koloru. Niestety ta próba nie była udana, ten przezroczysty nie klei tak dobrze.

Natomiast rewelacyjny okazał się w tym zastosowaniu klej światłoutwardzalny "Bondic". Bardzo dobrze klei papier, jest przezroczysty i wiąże niemal natychmiastowo jak poświecić na niego tym LEDem na UV. Nie bardzo sobie wyobrażam, jak udałoby się nam przykleić kabinę przy użyciu normalnych klejów schnących pół godziny. Nawet szybkowiążącym epoksydowym byłby problem. Oczywiście "Bondic" jest drogi i nadaje się tylko do spoin widocznych, ale polecam.

Jak-23, Mały Modelarz 6/1982

Jak-23, Mały Modelarz 6/1982

Model nie jest oczywiście perfekcyjny - kadłub jest nieco skrzywiony w osi podłużnej a stateczniki trochę zwichrowane, ale jak na pierwszy raz syna bardzo dobry.

Jak-23, Mały Modelarz 6/1982

Jak-23, Mały Modelarz 6/1982

Papier zżółkł cokolwiek przez te ponad 30 lat, a kolor druku od razu  nie był specjalny, ale w tym przypadku nie wygląda to źle - nie trzeba już postarzać modelu :lol: . Syn chciał go poszpachlowac i pomalować, ale w tym przypadku mu to odradziłem. To tylko pierwsza próba, a pomalowanie zakryje rysunek łączeń poszycia i nitów - trzeba je będzie narysować i to nie wyjdzie dobrze. Co innego będzie przy przy czołgu.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele papierowe, skończone

Skomentuj

Nie tak dawno: Bell AB 212/UH-1N, Revell 04654, 1:72

Ten model syn zrobił prawie sam, znowu ja tylko sprayowałem (nie chcę żeby syn wdychał za dużo tych rozpuszczalników).  Jest to Bell AB 212/UH-1N, Revell 04654, w skali 1:72. Syn dostał go od wujka pod choinkę.

Instrukcja proponuje malowanie wojskowe albo jaskrawo pomarańczowe malowanie jednostki ratownictwa. Zdecydowaliśmy się na ten pomarańcz, bo kolorowy, efektowny i oryginalny.

Bell AB 212/UH-1N, Revell 04654, 1:72

Bell AB 212/UH-1N, Revell 04654, 1:72

Model wygląda bardzo dobrze, chociaż w Niemczech ten kolor kojarzy się ze śmieciarką :lol:

Bell AB 212/UH-1N, Revell 04654, 1:72

Bell AB 212/UH-1N, Revell 04654, 1:72

Set polecam, bez zarzutu, dokładne wnętrze, można zrobić otwarte drzwi boczne. Chociaż jednak jeden problem jest - instrukcja nie mówi nic o włożeniu obciążenia do kadłuba, zresztą nie za bardzo jest na to miejsce - i skutek jest taki, że śmigłowiec nie stoi jak należy, tylko staje dęba.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Komentarze: (1)

Nie tak dawno: Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

I znowu set z bazaru. Ten jest ładny, ma bardzo dokładne wnętrze kabiny, obracający się silnik rotacyjny i trzy figurki - Richthofena (palącego papierosa  :-) ) i dwóch mechaników. W tej skali można by się zabawić w poprawianie i całkiem łatwo zrobić ruchome stery i lotki, a nawet poprowadzić działające linki do drążka i pedałów. Chyba gdzieś w sieci widziałem ofertę na ślicznie odrobione, metalowe karabiny maszynowe tego typu i w tej skali...

Ale i bez tego model jest ładny, a figurki dodatkowo go ożywiają. Niestety robiąc zdjęcie nie zwróciłem uwagi, że Richthofen się przewrócił. Powiedzmy że pijany.

Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

Syn zaczął już wykorzystywać techniki opisane w książkach, tutaj widać jak ładnie wyszło mu drewno na śmigle. Ja tak nie umiem.

Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

Jedno co synowi trochę się nie udało, to symetryczne przyklejenie podwozia - płaty w postawionym modelu nie są całkiem poziomo. Ale to nic. Tu zdjęcie zrobione przez syna, z trzeźwym Richthofenem.

Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

Fokker Dr.I „Manfred von Richthofen”, Revell 04744, 1:28

A set polecam, ładny, szczegółowy i świetnie nadający się do poprawiania (czy jest jakieś polskie słowo na "Supern"?)

I jeszcze zdjęcie oryginału (chociaż w innym malowaniu) zrobione w Muzeum Luftwaffe Berlin-Gatow

Militärhistorisches Museum Flugplatz Berlin-Gatow - Fokker Dr.1

Militärhistorisches Museum Flugplatz Berlin-Gatow - Fokker Dr.1

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Komentarze: (2)

Nie tak dawno: Lockheed Martin F-16C „Tiger Meet” 2003, Revell 04669, 1;72

I ten model syn dostał od babci pod choinkę, zrobił go sam: Lockheed Martin F-16C "Tiger Meet" 2003, Revell 04669, 1;72

Lockheed Martin F-16C „Tiger Meet” 2003, Revell 04669, 1;72

Lockheed Martin F-16C „Tiger Meet” 2003, Revell 04669, 1;72

Model w efektownym malowaniu, chociaż na mój gust to już raczej efekciarskim. Przesada po prostu.

Lockheed Martin F-16C „Tiger Meet” 2003, Revell 04669, 1;72

Lockheed Martin F-16C „Tiger Meet” 2003, Revell 04669, 1;72

Set dobry, wszystkie te żółto-czerwono-czarne paski to naklejki, trzeba trochę trochę z nimi narobić. Jeżeli ktoś lubi takie rzeczy to polecam, ale dla mojego zmysłu estetycznego to kicz.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

Nie tak dawno: F-4F Phantom II, Revell 04615, 1:72

 Ten model syn dostał pod choinkę od dziadka - F-4F Phantom II, Revell 04615, w skali 1:72, to też całkowicie dzieło syna.

F-4F Phantom II, Revell 04615, 1:72

F-4F Phantom II, Revell 04615, 1:72

Modele samolotów Revella generalnie nie są złe. Ale Phantom nie jest za piękny jako samolot - było o nim mnóstwo dowcipów w stylu że jest to "dowód, że nawet cegła przy wystarczającym ciągu może latać" albo "zwycięstwo ciągu nad aerodynamiką". A i specjalne malowanie reklamowane na pudełku uważam za okropne. Na szczęście proponowane było też malowanie "normalne" i tak też syn pomalował go. Też nie piękne - szaro-szaro-szare, ale chociaż nie obrzydliwe.

F-4F Phantom II, Revell 04615, 1:72

F-4F Phantom II, Revell 04615, 1:72

Set technicznie OK, ale czy model wychodzi ładny to kwestia gustu.

Militärhistorisches Museum Flugplatz Berlin-Gatow - F4 Phantom

Militärhistorisches Museum Flugplatz Berlin-Gatow - F4 Phantom

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

Nie tak dawno: Land Rover Series III, Heller 80151, 1:43

Ten set syn dostał od jednego krewnego: Land Rover Series III, Heller 80151, 1:43. Set jest już trochę stary, przeleżał sporo lat w szafie. Ciekawostka: zawiera on jedyną jaką widziałem instrukcję wydrukowaną w kolorze. Trudno się dziwić, że Heller wpadł w problemy finansowe, po co robić sobie takie niepotrzebne koszty? 

Land Rover Series III, Heller 80151, 1:43

Land Rover Series III, Heller 80151, 1:43

Set nie jest może zbyt skomplikowany, ale model ładny. Syn postanowił trochę model polepszyć i pomalował go "w zebrę", na wzór samochodu Grzimka (Serengeti nie może umrzeć). To trochę naciągane - Grzimek robił swoje badania w Tanzanii w latach 50-tych i używał Land Rovera Series I

Landrover Bernhard Grzimek w zoo we Frankfurcie

Landrover Bernhard Grzimek w zoo we Frankfurcie

ale efekt jest bardzo dobry. 

Land Rover Series III, Heller 80151, 1:43

Land Rover Series III, Heller 80151, 1:43

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

Nie tak dawno: Leopard 2A5, 1:48

Ten zestaw też pochodzi z bazaru - Leopard 2A5, 1:48. Jest produkcji chińskiej i prezentuje typowo chińską jakość taniego zestawu. Nie wiem jak trafił do Niemiec. Tu większość zrobił syn, ja tylko sprejowałem podkładem i kombinowałem z naciąganiem przy łączeniu góry z dołem.

Leopard 2A5, set produkcji chińskiej, skala 1:48

Leopard 2A5, set produkcji chińskiej, skala 1:48

Model ma silnik elektryczny i mógłby jeździć, ale nie zamontowaliśmy go. Części jest mało, wieża jest spasowana nieźle, ale górna część nadwozia nie pasuje z dolną. Trzeba był naprawdę mocno naciągnąć żeby w ogóle jakoś wyglądał, na szczęście góra z dołem była łączona na wkręt i dlatego się jakoś trzyma. Ale szczelina z przodu została. Po przyklejeniu wyposażenia na wieży brakło trochę miejsca na naklejkę z krzyżem.

Leopard 2A5, set produkcji chińskiej, skala 1:48

Leopard 2A5, set produkcji chińskiej, skala 1:48

No ale nie chodziło o piękny, dokładny model, tylko ćwiczenie dla syna. No i syn zaskoczył - bardzo spodobały mu się modele czołgów, malowanie kamuflażu itp. Wkrótce kupiliśmy lepsze zestawy czołgów, ale jeszcze czekają w kolejce.

Leopard 2A5, set produkcji chińskiej, skala 1:48

Leopard 2A5, set produkcji chińskiej, skala 1:48

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

Nie tak dawno: Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Ten zestaw syn też przyniósł z Hortu. Ale ten był nienaruszony. Mini Cooper, Revell 07166, skala 1:24.

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

 

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Znowu zaczęliśmy od wyboru koloru. Instrukcja proponowała ciemny zielony i Union Jack na dachu, ale stwierdziliśmy że najładniejsze są czerwone z białym dachem. Syn zażyczył sobie pomalowania chromowanych felg na biało i miał rację. Z białymi felgami do tego zestawu kolorystycznego wygląda zarąbiście.

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Tu syn robił już niemal wszystko sam, ja tylko lakierowałem nadwozie sprayem. Wyszedł piękny model ładnego samochodu, jedyny problem to że naklejki były słabe i z niektórych felg zeszła ta czarna na środku. Część udało się znaleźć i przykleić na klej biurowy, ale inne zaginęły. Szkoda, bo bez nich trochę łyso.

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

 

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

 

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Mini Cooper, Revell 07166, 1:24

Ten set bardzo polecam, dobre wypraski, szczegółowe wnętrze, model może być ozdobą kolekcji. Tylko ten drobny problem z naklejkami...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tagi: , ,

Kategorie:modele plastikowe, skończone

Skomentuj

Strona 1 z 212