Polskich modeli było więcej
Ja je pamiętam, była jeszcze Iskra, ale nie miałem zamiaru robić przekrojowej notki historycznej. Notki ogólnohistoryczne na drugim blogu, ten jest od lansu i egotripów ![]()
I jeszcze była seria mikromodeli przedwojennych samolotów, głównie łodzi latających. Z kilkanaście zestawów z ciemnozielonego tworzywa, bardzo marnych zresztą, ukoronowanych tym totalnie beznadziejnym Łosiem, wcale nie podobnym.
Wkrótce dojdę do zdjęć tego, co mi zostało.
A potem będą aktualniejsze modele.